|
Blog > Komentarze do wpisu
Finał konkursu Baltie 2010Do czeskich Koprivnic wybraliśmy się w piątek popołudniu zabierając ze sobą bardzo miłego ucznia z Przemyśla razem z jego opiekunką. Pogoda była szalenie upalna więc cieszyliśmy się że działa nam w samochodzie klimatyzacja. Gdyby nie to, pewnie na miejsce przyjechalibyśmy ugotowani na miękko :). Podróż minęła nam miło a Szymon z Dawidem - sobotni rywale szybko się ze sobą zaprzyjaźnili.
Na miejsce dotarliśmy bez żadnych problemów ponieważ droga była bardzo dobrze oznakowana i nawet GPS nie był za bardzo potrzebny. Zakwaterowano nas w ładnym, nowo wyremontowanym internacie w którym wszystko pachniało nowością. Po odpoczynku poszliśmy na kolację i udało nam się poznać z następną grupą z Polski. Trzyosobowy zespół przyjechał z Lubstowa.
Po kolacji wszyscy zostali zaproszeni na prezentację programów napisanych przez dzieci. Zanim jednak do tego doszło rozdano nagrody za inny konkurs - Baltie Expert 2010. Po tak miłym akcencie przyszedł czas na pokaz programów napisanych przez uczestników Sobota zaczęła się od przemarszu do ośrodka w którym miały odbyć się zawody. Pogoda w tym dniu również nam dopisała chociaż mogło być trochę mniej duszno. Uczestnicy zostali miło przywitani i podzieleni na cztery kategorie w których mieli rozwiązywać zadania. Następnie każda grupa przeszła do osobnej sali w której członkowie komisji czytali zadania i wyjaśniali powstałe wątpliwości. Bardzo mi się to podobało, że każdy uczestnik mógł zadawać pytania aby nie miał wątpliwości jak rozwiązać zadanie. Każde pytanie i odpowiedź były tłumaczone również na język polski żeby nasze dzieci nie
Po tak poważnych zmaganiach należał się wszystkim obiad a potem wycieczka żeby przewietrzyć zmęczone mózgi. Po smacznym obiedzie wszyscy poszli na wycieczkę do Stramberga piec uszy :). A po powrocie była kąpiel w pobliskim basenie. I ten element wycieczki chyba się wszystkim podobał najbardziej bo upał Byliśmy podzieleni na 4 zespoły ponieważ były 4 zadania. Każdy zespół oceniał jedno zadanie a na koniec punkty były sumowane. Kryteria oceniania zadań były bardzo podobne do tych które stosowaliśmy oceniając prace w Baltie Expert 2010. Sobotę spędziliśmy bardzo pracowicie ale również bardzo przyjemnie odpoczywając po wysiłku umysłowym na wycieczce i basenie a wieczorem grając w gry karciane.
W nocy nawiedziła nas niesamowita burza z piorunami i deszczem więc niedzielny poranek był raczej chłodny. Nikt się tym jednak nie zmartwił bo każdego czekała podróż do domu. Po śniadaniu wszyscy stanęli do grupowego zdjęcia a potem udaliśmy się na najbardziej emocjonujący moment tego dnia czyli ogłoszenie wyników i rozdanie nagród. Ogłoszenie wyników rozpoczęło się od końca. W kategorii B w której startowały wszystkie To naprawdę wspaniale że polskie dzieci mogły zobaczyć jak wygląda taki konkurs i spróbować w nim swoich sił na jakby nie było międzynarodowej arenie. Mam nadzieję że będzie to dla nich zachęta do dalszej pracy i pogłębiania swoich wiadomości. Zwycięzcy otrzymali fajne nagrody, medale, plakietki oraz dyplomy. Po wybraniu nagród przez
zwycięzców każdy uczestnik otrzymywał dyplom oraz mógł sobie wybrać nagrodę z puli która dostała. To też mi się bardzo podobało bo żaden uczestnik nie odjechał z konkursu bez nagrody.
Wszyscy zadowoleni rozjechaliśmy się do domów. Ciesze się że polscy uczniowie mieli możliwość wzięcia udziału w takim konkursie i mam nadzieję że dzięki temu będą rozwijać logiczne myślenie.
A oto wrażenia mojego ucznia Szymona: Ogólnie konkurs Baltie 2010, bardzo się udał. Było super. Zakwaterowanie było bardzo dobre, pokoje czyste, odnowione i z WC. Posiłki były bardzo pyszne. Sam konkurs był dosyć trudny jak dla mnie, nie przygotowałem sie na takie wyzwanie. W czasie trwania "Baltie 2010" były zapewnione różne atrakcje, były pokazy z których nic nie rozumiałem bo były po czesku. Był też spacer, do jakieś okolicznej miejscowości, po którym strasznie bolały mnie nogi. Poźniej miały być zabawy w grupach (itegracja), ale ja poszedłem razem z moimi nowymi koleżankami (Kaśką i Marleną) na basen, który był niedaleko.
Pozdrawiam Bożena Kwaśny
czwartek, 17 czerwca 2010, kwasny.bozena
|
|